Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fortynbras. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fortynbras. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 października 2022

Porządkowanie czasu

 Wydawnictwo Odesfa - Odmienne Stany Fantastyki przygotowuje do druku tom moich opowiadań. Pani redaktor naczelna wyraziła życzenie, bym przejrzała ich tytuły i sprawdziła, czy wszystkie są prawidłowe i ustawione we właściwej kolejności. 

W tomie znajdą się opowiadania nowe, które napisałam specjalnie do tej publikacji oraz kilka już opublikowanych. Należało sprawdzić, gdzie i kiedy, bo czas mijał nierównym tempem.  By to sprawdzić sięgnęłam po książki, leżące na stosie obok komputera. 

Oto niewinna błękitna okładka "Rocznika Fantastycznego 2020". Wydawcą i redaktorem naczelnym jest Bartek Biedrzycki, który przysłał mi egzemplarze, czego się nie spodziewałam.
Dlaczego zamieściłam fotografię dziecka z nożem w ręku? Na stronie 3 tej publikacji pan redaktor zamieścił następującą wypowiedź:"Jestem bardzo dumny ze wszystkich opowiadań i artykułów w tym zbiorze. Powstały specjalnie do niego, ze wspomnianym wyjątkiem. Jest nim "Nadejście Fortynbrasa" Emmy Popik, tekst przejmujący, pochodzący ze świetnego zbioru "Tylko Ziemia". Tekst, który mimo ponad trzech dekad na karku nie zestarzał się ani trochę i wśród współczesnych polskich opowiadań powinien znaleźć łatwo nowych, oddanych czytelników. Bardzo się cieszę, że mam okazję go przedrukowywać, bo wspomniany zbiór znaczy dla mnie bardzo wiele."

Dziecko z nożem to szokujące, wypada więc choć trochę wyjaśnić, czego dotyczy. Jest dokładnie związany z opowiadaniem "Nadejście Fortynbrasa", ujawnia jego sens i tłumaczy wymowę.

Dlaczego wspominam o tym opowiadaniu w związku z tomem przygotowywanym do druku? Czy przetrwa lat trzydzieści w pamięci Czytelników i nic go nie zabije, a wprost przeciwnie: ataki tylko go wzmocnią i będą konieczne, by przeżyć. Czy będę mogła to sprawdzić?



środa, 3 lutego 2021

Najważniejsza książka życia



"Tylko Ziemia" tom opowiadań sf z roku 1986. Szczególnie aktualna staje się notka zamieszczona na ostatniej stronie okładki: "Cóż mogę o sobie powiedzieć? Spojrzałam na swoje ręce, jakże nimi otworzę skomplikowane zamki? Jak uruchomię automaty, przecież nie znam się na technice? Jest rok 2030, dawno temu skończyłam szkołę, nie uczono w niej o żadnym z tych mechanizmów, które wszędzie brzęczą i są lepsze ode mnie. Pracowałam, nie miałam czasu poznać techniki. Jestem zwyczajnym człowiekiem, jak się stąd wydostanę. I dokąd ucieknę, przecież mam tylko Ziemię".


Mimo upływu czasu odzywają się do mnie Czytelnicy, którzy kiedyś nabyli tę książkę. Jeden z nich przyjechał na Targi Książki do Warszawy, by się ze mną spotkać, kiedy targi jeszcze się odbywały. Inny powiedział, że ta książka zachęciła go do czytani literatury tego gatunku i to zamiłowanie pozostało na zawsze. I kilka dni temu ktoś napisał na fb, że podczas porządkowania znalazł tę książkę, była widocznie dla niego tak ważna, że ją zachował i napisał do mnie, że to go cieszy. A jaką dla mnie jest to przyjemnością, aż trudno wyrazić, po prostu jestem dumna, że zachowała swą literacką wartość.

W tym tomie jedno opowiadanie robi szczególne wrażenie na Czytelnikach: jest to "Nadejście Fortynbrasa". Tytułowy Fortynbras to postać z Hamleta. Wkracza do tego świata, gdy bohaterowie wydarzeń leżą martwi. To metafora, którą łatwo odczytać.

Opowiadanie zaczyna się następująco: "Nie było już jedzenia, dorośli umarli i świat należał do nas, do dzieci. Świeciło słońce, siedzieliśmy na krawężniku wyciągnąwszy piszczele nóg na spękany asfalt jezdni. Nie mogliśmy rozmawiać, wiedzieliśmy, że nie dożyjemy niedzieli. W oknie mojego domu wisiała sztywna od upału firanka. Za nią leżała moja matka i od dawna się nie odzywała. Ostatnią jej pracą było umycie lodówki, która długo stała wysunięta na środek kuchni i lśniła w słońcu pustym brzuchem. Potem moja matka się położyła i już nie wstała. W mieście byliśmy tylko my, dzieci głodu. (…) Mieszkaliśmy w wielkich magazynach żywności." Nie muszę dodawać, że były puste i lśniące jak wspomniana lodówka. Pewnego dnia przyszła dziewczynka. Nauczyła ich, jak można zdobyć świeże mięso.

Opowiadanie nadal robi wrażenie i Czytelnicy chcą śledzić losy bohaterów. W zeszłym roku zamieścił je Bartek Biedrzycki w swoim "Roczniku Fantastycznym".

Warto przytoczyć jeszcze fragment z opowiadania "Myto", które stało się aktualne: "Drogą można jechać tylko naprzód, ogrodzenie ciągnie się kilometrami. Czyżby wspaniały samochód wiózł ich prosto w klęskę? Dlaczego na trawie nie pasą się konie, a na kwiaty nie wpełzają robaki? Martwe są te zielone przestrzenie i sztuczne. Czy w ogóle są? Ale rodzina w aucie sądzie, że jedzie na zasłużony wypoczynek"
A rok 2030 już wkrótce. W roku 1986 wydawał się tak odległy. 


.