Wzory naszych działań zostały dawno zapisane w utworach literackich, Wszyscy je czytali już w szkole. Filologowie zinterpretowali każdy motyw, podtekst i kontekst. Pokazali czarno na białym. Wiemy, ale nie wierzymy. Wzór nadal działa i niszczy.
Pakt diabłem to stary motyw
literacki. Czy jest zawierany w realu? Agencje różnych państw wspierają
finansowo i zbrojnie nikczemników i morderców, a ci uczynią każdą podłość:
zbombardują miasto, zagłodzą milion dzieci. Zleceniodawcy wiedzą, że tamci tacy są. Nazywają
ich sukinsynami. Dodają jednak, ale są naszymi sukinsynami. Wypełniają cele. To
właśnie pakt z diabłem. Diabeł niszczy, kontraktor odnosi korzyść. A co z etyką?
Goethe jest narodowym pisarzem Niemiec,
uznanym za wieszcza. W polskiej świadomości Mickiewicz jest wieszczem
narodowym. "Faust" to największe dzieło Goethego, jak zwykle bywa -
również alter ego autora. "Pan Tadeusz" pełni tę rolę w naszej
literaturze.
Bohater literacki, doktor Faust
zawarł pakt z diabłem, by uzyskać wielkie korzyści. Zgodził się tym samym na
niemoralne postępowanie, wiedząc, że inni doznają krzywdy, zła i będą cierpieć.
Zło jest gigantyczne, cierpienie niewyobrażalnie dojmujące, ale nagroda dla
Fausta równie wielka.
Mit należy do najstarszych
narodowych mitów niemieckich. Faust symbolicznie reprezentuje Niemcy. Potrzebowały
mocy dla wykonania wielkich celów. Etyka, moralność, nieważna.
Faust i klienci diabła założyli
sobie wielkie, nadludzkie cele, potrzebowali paraludzkiej mocy. Idea Fausta została
powtórzona i wyłożona w dziele Nietzschego: wyzbądź się współczucia, zostaniesz
nadczłowiekiem, jako ci rzecze Zaratustra. Trwały mit. Czy ten kontrakt właśnie został podpisany?
Przez historię przeszło wiele
pokoleń faustowskich. Pakt z diabłem zawierali marksiści, stalinizm posyłał w
diabły zasady moralne, cyrograf podpisali narodowi socjaliści Hitlera, a
wcześniej Prusy, biedna kraina, stworzona z okrain polskiego terytorium.
Faustowski jest bohater "Ziemi obiecanej" Reymonta, który żeni się z
diabelskim wytworem, z pieniędzmi, ucieleśnionymi w córce bogacza. Borowiecki
chce uzyskać narzędzia do skutecznego działania.
Jacek Soplica, biedny szlachcic,
pragnął zdobyć panienkę z wyższej sfery. Obrażono go, czyniąc wielką obelgę dla
honoru, a ten był nadrzędną wartością. Popełniona zbrodnia w afekcie spowodowała,
że wycofał się z życia i założył habit mnicha. Dokonywał pięknych czynów,
działał dla Ojczyzny, dla wolności, dla wszystkich. Pochyloną głowę wciąż
zakrywał czarny kaptur mnicha, nikt nie znał jego tożsamości, nie przypisywał
mu działań i czynów, wciąż uważano go za zbrodniarza i wyrzutka. Na łożu
śmierci wyznał wrogowi swą tożsamość i uzyskał przebaczenie.
Soplica to nasz mit narodowy,
symbol Polaka i losu Polski. Nadal jesteśmy ubogim, szlachetnym narodem, chcemy
się dostać do bogatych i znaczących w świecie. Dokonujemy wspaniałych czynów
dla świata, dla wszystkich, wciąż oskarżani, uważani za występnych, którzy
powinni ulec osądzeniu.
Klienci diabła znowu zawarli z
nim kolejny pakt. Zbrodnie i nieprawości nazywając poprawnością polityczną, liczą
na gigantyczne korzyści: spodziewają się, że ich ziemie uzyskają wielkie
bogactwo i znaczenie. Biedny szlachcic, działając z honorem dla wielkiego
dobra, uzyska przebaczenie, jeśli wyzna swe grzechy.
(Inspiracją był blog http://www.taraka.pl/goethe_faust_12_ryb)
Esej Emmy Popik zatytułowany: *Wzór*. wstrząsnął mną do diabła, na wskroś, do granic psyche. Przed chwilą się obudziłem, chciałem tylko spojrzeć na pocztę komputerową i gdy zobaczyłem tytuł- przeczytałem. Przede mną ważne wyzwania. Niedługo, we wtorek najbliższy muszę podołać wielkiemu wyzwaniu, a teraz świadomość, wszystkiego co Autorka opisała w swym porażającym, a prawdziwym tekscie, przeraziło mnie, choć miałem świadomość, że diabeł prowadzi z człowiekiem człowiekiem jednoznaczną, ale bardzo misterną grę. Do licha, czy ja, aby odrzucić strach, ból, ryzyko bym z diabłem podpisał pakt. Nie. Chociaż nie jestem herosem. Wiem i widzę przecież skutki takiego paktowania.Znam z doświadczenia, jak każdy z nas? Autorce eseju dziękuję za przypomnienie i esej znamienity.Wiem, moja sprawa, to inna skala, miara i kontekst. Ale... *Klienci diabła znowu zawarli z nim kolejny pakt. Zbrodnie i nieprawości nazywając poprawnością polityczną, liczą na gigantyczne korzyści: spodziewają się, że ich ziemie uzyskają wielkie bogactwo i znaczenie. Biedny szlachcic, działając z honorem dla wielkiego dobra, uzyska przebaczenie, jeśli wyzna swe grzechy*.
OdpowiedzUsuńApage satanas.
Leszku, tacy jak ty nigdy nie zostają klientem diabła. Są ludzie, którzy nigdy nie portafią postąpić w sposób nieprawy. Dobrze wiesz, że nie zejdziesz z tej drogi ani o pół stopy i dla żadnych celów i korzyści.
OdpowiedzUsuń